Patron naszej szkoły

Ocena użytkowników:  / 0
SłabyŚwietny 
Patron naszej szkoły




Tadeusz Kościuszko urodził się na Polesiu, w Mereczowszczyźnie, niewielkim folwarku dzierżawionym przez jego ojca-Ludwika Tadeusza. Otrzymał na chrzcie trzy imiona; Andrzej-Tadeusz-Bonawentura ale przez całe życie używał tylko drugiego. Wiedząc, że urodził się zapewne w pierwszej połowie lutego 1746 roku, historycy doszli do wniosku, że zdarzyć się to musiało w dniu 4 lutego, akurat na Andrzeja, bo istniał dawniej obyczaj, że dziecku dawano takie imię, jakie „samo sobie przyniosło”. Przyszedł na świat jako czwarte z kolei dziecko. Cale dzieciństwo Tadeusz spędził w Mereczowszczyźnie. Dziewięcioletni i przez następnych pięć Tadeusz uczył się w kolegium w Lubieszowie koło Pińska, w szkole tej panował duch patriotyczny, starano się wychować dobrych i mądrych obywateli, którzy w przyszłości potrafiliby we właściwy sposób pokierował losami kraju. W takiej atmosferze Tadeusz spędził swe dzieciństwo. W 1794 wybrano go na Najwyższym Naczelnikiem powstania. Gdy Kościuszko miał 12 lat, stracił ojca. Jeszcze przez dwa lata uczył się w lubieszowskiej szkole, dopiero gdy Tadeusz skończył 14 lat wrócił do rodzinnego domu, by pomagać matce w pracach domowych. Jako 19-letni młodzieniec został, wysłany do Warszawy, do Szkoły Rycerskiej. W wieku dwudziestu lat otrzymał stopień chorążego. Mając 23 lata otrzymał stopień kapitana, wyjechał jako stypendysta królewski do Paryża, gdzie przebywał pięć lat. Po przyjeździe do Paryża wstąpił Kościuszko do Królewskiej Akademii Malarstwa i Rzeźby. Pobyt w Paryżu miał dla Kościuszki miał duże znaczenie. Tu właśnie, w latach poprzedzających wybuch rewolucji francuskiej, spotkał się on z patriotami gorąco krytykującymi niesprawiedliwość rządów sprawowanych przez króla i magnatów. Pięć lat przebywał Kościuszko we Francji, cierpiąc nieraz biedę, gdyż stypendium królewskie szybko się wyczerpało. Pewną pomoc otrzymał były wychowanek korpusu kadetów od księcia Czartoryskiego. Dziwnie ułożyły się dalsze losy naszego bohatera. Zanim w Polsce poznano jego wojskowe talenty, zdobył sławę i stopień generalski za oceanem, w Ameryce. Znalazł się tam jako ochotnik, by wziąć udział w walce o wolność Stanów Zjednoczonych. Za zasługi w tej wojnie naczelny wódz armii amerykańskiej, generał Jerzy Waszyngton, odznaczył Tadeusza Kościuszkę orderem przyznanym tylko nielicznym, najbardziej godnym wyróżnienia. W wieku 28 lat powrócił do kraju. Po przybyciu z Paryża zamieszkał u przyjaciół na wsi, zaczął też myśleć o ożenku z Ludwiką Sosnowską, ale ojciec panny miał inne plany. Niepomyślnie ułożyły się sprawy młodego kapitana: w wojsku nie mógł dalej pełnić służby, gdyż brakowało wolnych miejsc dla oficerów, a w miłości zabrakło szczęścia. Kościuszko po niespełna dwóch latach ponownie opuszcza kraj, kierując się do Francji. Doszły go wieści o rozpoczynającej się wojnie Stanów Zjednoczonych przeciwko Anglii. W wieku 30 lat udał się do Ameryki, by walczyć o wolność Stanów Zjednoczonych. Jego umiejętności z zakresu inżynierii wojskowej sprawiły, że mianowano go inżynierem w stopniu pułkownika, później w wieku 37 lat został mianowany generałem armii amerykańskiej. W West Point poznał Kościuszkę i wysoko ocenił jego zdolności wódz i główny bohater wojny Stanów Zjednoczonych o wolność-generał Jerzy Waszyngton. Mając lat 38 Tadeusz został odznaczony przez Waszyngtona Orderem Cyncynnata za zasługi w wojnie o wolność Stanów Zjednoczonych. Po ośmioletnim pobycie w Ameryce wrócił do kraju i osiadł w rodzinnych Siechnowiczach, a w Ameryce przetrwała wdzięczna pamięć o Kościuszce. W stolicy jego kraju nazwanej imieniem Waszyngtona, stoi pomnik Kościuszki w mundurze amerykańskiego generała. W wieku 43 lat otrzymał stopień generała wojsk polskich, nominację tę otrzymał dopiero w pięć lat po powrocie z Ameryki. Te pięć lat, od powrotu aż do wznowienia służby wojskowej, spędził Kościuszko w rodzinnych Siechnowiczach, gospodarząc na roli, zajmował się też wyrobem żółtych serów holenderskich. Chłopów pracujących na siechnowickich polach nie obciążał nadmiernie obowiązkami, a więc i dochodów z majątku nie osiągał wielkich. Wezwany królewskim rozkazem zostawił gospodarstwo pod opieką siostry i ... nigdy więcej już do Siechnowicz nie wrócił. Służbę wojskową pełni Kościuszko najpierw we Włocławku, później w Lublinie i na Podolu. W roku 1792 mając 46 lat jako dowódca jednej z dywizji wziął udział w wojnie z Rosją. Za zasługi wojenne odznaczony został orderem Virtuti Militari. Po zakończeniu wojny Kościuszko udał się na emigrację do Drezna i do Lipska-miast znajdujących się wówczas w księstwie Saksonii. Patrioci polscy nie mogli się pogodzić z zagarnięciem części ziem polskich przez Rosję i Prusy oraz z okupacją pozostałego obszaru kraju . Zaczęto więc myśleć zarówno w kraju, jak i na emigracji-o zorganizowaniu powstania, na przywódcę wybrano Tadeusza Kościuszkę. W nocy z 23 na 24 marca przybył do Krakowa i stanął na czele powstania narodowego; 1 kwietnia opuścił z wojskiem Kraków; 4 kwietnia odniósł zwycięstwo pod Racławicami. Kościuszko czynił wiele zabiegów, by zachęcić chłopów do masowego udziału w powstaniu. 7 maja w obozie pod Połańcem ogłosił słynny Uniwersał Połaniecki, w którym zapewniał chłopom osobistą wolność. 6 czerwca dowodził bitwą pod Szczekocinami; 10 lipca przybył z wojskiem do Warszawy, której obroną dowodził do września. 10 października 1794 roku doszło do walki pod Maciejowicami niedaleko Wisły. Kościuszko również i tym razem chciał osobiście dowodzić w tej decydującej bitwie. Opuści więc Warszawę i w ciągu jednego dnia przebył przeszło sto kilometrów, by znaleźć się przy oddziałach, które miały stoczyć bój z armią rosyjską. Przez cały czas trwającej 7 godzin bitwy Kościuszko usiłował za wszelką cenę odpierać ataki, spodziewając się nadejścia spieszących na jego rozkaz posiłków. Bitwa maciejowska, niezwykle zażarta i krwawa, zakończyła się całkowitą klęską Polaków. Tadeusz Kościuszko znalazł się pod koniec bitwy o krok od śmierci, gdyż otrzymał cięcie kałaszem w głowę. Zalany krwią stracił przytomność. Rany okazały się tak ciężkie, a upływ krwi tak obfity, że zachodziła obawa o życie. Gdy tylko jednak Kościuszko wrócił nieco do sił, przewieziono go do Petersburga, gdzie został uwięziony. Tak rozpoczął się najcięższy okres w jego życiu - przeszło dwudziestoletnia niewola. Kres niewoli położyła śmierć rosyjskiej carycy Katarzyny. Mając 50 lat po dwuletniej niewoli opuścił Rosję, udając się przez Finlandię, Szwecję, Danię do Anglii, a stamtąd do Ameryki. Wszędzie otaczany był wielką czcią i sympatią jako bohater polskiego powstania. Specjalne dowody uznania składano Kościuszce w Anglii, choć przed dwudziestu laty walczył przeciwko Anglikom w wojnie o wolność Stanów Zjednoczonych. Sterany więzieniem, z niewyleczalnymi ranami 51- letni Tadeusz Kościuszko odbywa dwu-miesięczną podróż morską z Anglii do Ameryki by w „swojej drugiej ojczyźnie” w spokoju spędzić resztę życia. W 1798 roku Tadeusz Kościuszko wrócił do Europy i zamieszkał we Francji, gdzie pozostał przez 17 lat, po upływie tego czasu przeniósł się na stałe do Szwajcarii, gdzie spędził ostatnie dwa lata życia.

Tadeusz Kościuszko zmarł w dniu 15 października 187 roku po krótkiej chorobie. Zmarł z dala od kraju, na gościnnej ziemi szwajcarskiej. Zły los sprawił, że w chwili śmierci jednego z najbardziej zasłużonych dla kraju ludzi nie było przy nim ani jednego Polaka.

W domu, w którym mieszkał przez ostatnie dwa lata, urządzone zostało obecnie muzeum pamiątek kościuszkowskich. Wnętrze pokoju, w którym umarł pozostawione w takim stanie, w jakim znajdowało się w chwili śmierci Kościuszki.

W Polsce nie mamy osobnego muzeum poświęconego Tadeuszowi Kościuszce, ale w wielu muzeach: w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie, w Muzeach Narodowych w Warszawie, w Krakowie i Poznaniu przechowywane są liczne związane z nim pamiątki.

Największym pomnikiem wzniesionym ku czci Kościuszki jest słynny Kopiec Kościuszki, usypany został w Krakowie w latach 1820-23 a jego wysokość wynosi 34 metry, długość prowadzących na szczyt ścieżek 316 metrów. Sypanie kopca rozpoczęto w trzecią rocznicę śmierci Kościuszki.

Na kartach książek, w szkolnych podręcznikach, na historycznych obrazach, wśród muzealnych pamiątek przechowuje się pamięć o ludziach i ich czynach, o wielkich historycznych wydarzeniach, o dziejach naszego narodu. Sami wiemy z codziennych naszych doświadczeń, że każdy dzień niesie wiele nowego. Życie jest pełne zdarzeń, niektóre z nich dotyczą tylko nas samych, naszych rodzin, naszych znajomych. Są jednak zdarzenia, które dotyczą wszystkich Polaków, i te właśnie tworzą historię naszego narodu.

Tadeusz Kościuszko należy do najbardziej znanych i najbardziej lubianych bohaterów narodowych. Jako organizator i naczelny dowódca pierwszego ogólnonarodowego polskiego powstania zdobył sobie sławę, która przetrwała do dnia dzisiejszego i można z pewnością stwierdzić, że pamięć o nim trwać będzie nadal, jako o jednym z najsławniejszych Polaków w tysiącletnich dziejach naszego państwa.

W działalności Kościuszki odnaleźć można echa wielkich idei społecznych, głoszących hasło wolności, równości i bohaterstwa pomiędzy wszystkimi ludźmi. Dlatego w szeregach wojsk

kościuszkowskich znaleźli się obok szlachty - mieszczanie i chłopi, którym powstanie miało przynieść wolność. Tadeusz Kościuszko był więc pierwszym w naszych dziejach przywódcą całego narodu walczącego zbiorowym wysiłkiem o wolność i niepodległość.

W działalności Kościuszki odnajdujemy początek nici przewodniej, która przez długie lata walki prowadziła Polaków do Ojczyzny wyzwolonej spod obcej przemocy.

Mimo, że powstanie kościuszkowskie zostało zdławione, już w parę lat po klęsce powstają, na obcej wprawdzie ziemi - Legiony Dąbrowskiego, świadczące swoim istnieniem i działalnością, że „Jeszcze Polska nie zginęła ...”, a później, już w XIX wieku, wybucha w 1830 r. powstanie listopadowe, 1863 r. - powstanie styczniowe. W początkach naszego wieku, po wielkiej ogólnoświatowej wojnie, 1918 r. Polska odzyskała niepodległość. Rok 1939 znów obiera nam wolność. I wreszcie w 1944 r., w 150 lat od powstanie kościuszkowskiego, po II wojnie światowej powstaje Polska Ludowa.

Czas biegnie szybko. Historia ostatniej wojny to dla nas już zamierzchła przeszłość. A jednak to, co jest dziś, wyrosło przecież z tego, co było wczoraj, przed rokiem, przez laty. Dlatego dążąc wciąż ku nowym dniom - pamiętajmy o bohaterach dawnych lat. Dlatego otaczamy pamięcią tych wszystkich, którzy w różnych czasach i na różnych frontach toczyli walkę o wolność Polaków i niepodległość Polski. Są dla nas wzorem i przykładem. Jednym z najpiękniejszych wzorów „jako Ojczyznę miłować” jest i pozostanie na zawsze Tadeusz Kościuszko.



Droga życia Tadeusza Kościuszki

Urodził się w Mereczowszczyźnie na Polesiu 4 lutego 1746 roku.

W roku :

1755 - rozpoczął naukę szkolną w Lubieszczowie;

1758 - stracił ojca;

1760 - opuścił szkołę w Lubieszczowie, wracając do Mereczowszczyzny;

1765 - rozpoczął naukę w Szkole Rycerskiej w Warszawie;

1766 - otrzymał stopień chorążego;

1768 - stracił matkę; został awansowany na kapitana;

1769 - wyjechał jako stypendysta królewski do Paryża, gdzie przebywał pięć lat;

1774 - wrócił do kraju;

1775 - ponownie opuścił kraj wyjeżdżając do Francji;

1776 - udał się do Ameryki, by walczyć o wolność Stanów Zjednoczonych; otrzymał stopień

inżyniera - pułkownika armii amerykańskiej;

1783 - otrzymał stopień generała armii amerykańskiej;

1784 - za zasługi w wojnie o wolność Stanów Zjednoczonych odznaczony został Orderem

Cyncynnata; po ośmioletnim pobycie w Ameryce wrócił do kraju i osiadł w rodzinnych

Siechnowiczach;

1789 - otrzymał stopień generała wojsk polskich;

1792 - jako dowódca jednej z dywizji wziął udział w wojnie z Rosją (za zasługi wojenne

odznaczony został Orderem Virtuti Militari); po zakończeniu wojny opuścił kraj udając

się do Saksonii (Lipsk, Drezno);

1794 - przybył do Krakowa i 24 marca 1794 r. stanął na czele powstania narodowego jako

Najwyższy Naczelnik Siły Zbrojnej Narodowej; 1 kwietnia opuścił z wojskiem Kraków;

4 kwietnia odniósł zwycięstwo pod Racławicami; 7 maja ogłosił pod Połańcem

Uniwersał nadający wolność chłopom; 6 czerwca dowodził bitwą pod Szczekocinami;

10 lipca przybył z wojskiem do Warszawy, której obroną dowodził do września;

10 października poniósł klęskę w bitwie pod Maciejowicami i ciężko ranny dostał się do

niewoli rosyjskiej;

1796 - po dwuletniej niewoli opuścił Rosję, udając się przez Finlandię, Szwecję, Danię do

Anglii, a stamtąd do Ameryki;

1797 - przybył do Ameryki, do miasta Filadelfia;

1798 - wrócił do Europy i zamieszkał we Francji, gdzie pozostał przez 17 lat;

1815 - przeniósł się na stałe do Szwajcarii, gdzie spędził ostatnie dwa lata życia.

Zmarł w Solurze w Szwajcarii 15 października 1817 roku.

Szukaj

Menu użytkownika